Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 787 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Bez podziałów

Zdjęcia w galeriach.


oczywiście że nie dałam rady

czwartek, 23 maja 2013 21:21

napisałam, że potrzebuję jak powietrza Jego tłumaczenia, bo żeby było znośniej musi być zrozumiale, a ja nie rozumiem dlaczego odcina mnie od siebie jak chorą na gangrenę kończynę.

po kilku dniach napisał :

S..

Z coraz większego wstydu, przygnębienia, poczucia niemocy nie zaglądam do poczty. Dosyć klasyczna reakcja powiesz - i ja tak sadze, przyglądając się swojemu życiu.
W tym aspekcie, czyli zamykania jakichś jego fragmentów jestem jak widzisz niebywale niedojrzały i brutalny. Mógłbym spróbować zrobić rodzaj wiwisekcji ale będzie to i tak wysoce nieobiektywne.
Im dalej od momentu decyzji tym z jednej strony czuje się podlej w związku ze stylem, z drugiej jednak odczuwam rodzaj ulgi. W pewnym momencie wszytko to wylazło i nie widziałem innego rozwiązania jak przecięcie. Znam siebie i wiem, że gdybym zaczął dywagacje z pewnością byłoby jeszcze boleśniej i trudniej - bo dłużej. Jestem osobą często niezdecydowaną i bywa, że podejmuję desperackie decyzje bez dopuszczania do głosu rozumu i psyche

Jeszcze raz napiszę, że ogromnie mi przykro, że użyłem Twojego bólu jako ofiary dla mojego spokoju.

Choć to trudne, przyznam się - myśl zakończenia znajomości siedziała we mnie jakiś czas. Udawało mi się spychać ją do zakamarków zapomnienia, a każde spotkanie było kolejną warstwą otorbiającą ją skutecznie. Z ochotą, za każdym razem godziłem się, że .."jeszcze nie teraz", .."może później",..." jest tak fajnie to po co kończyć"...
Wiem, że był to czysty mój egoizm i nie liczenie się z Twoimi emocjami. Było mi naprawdę fantastycznie choć wiem i czułem to, że inaczej niż Tobie. To rozminięcie było również jednym z kluczy mojej decyzji

Jeszcze słowo o trwaniu przyjaźni "po" - ma silne wrażenie, że tak namiętna, gorąca, energetyczna historia, poprzeplatana fajnymi, niekiedy mądrym rozmowami, jaka nam się przydarzyła powinna zostać pięknym wspomnieniem. Uważam, że próba budowania czegoś w zastępstwie będzie nosić nieszczere cechy, choćby z racji niechęci ewentualnego przypadkowego ranienia - długo o tym myślałem i tak to widzę.
Nie ma to nic wspólnego z Twoimi wyobrażeniami kończyn - mimo, że obrazowe to dla mnie nie do zaakceptowania. Nie nazywaj siebie proszę tymi wszystkimi obrzydliwymi określeniami - one również mnie dotykają i to miałem na myśli pisząc o zgryzocie.
Wydaje mi się, że próba dalszego utrzymywania kontaktów spowoduje prędzej czy później dodatkowy smutek wynikający z jej, siłą rzeczy, naskórkowego charakteru.

Naprawdę nic więcej nie umiem na ten temat powiedzieć ...

Towarzyszyłaś mi w wyjątkowym kawałku mojego życia. Dziękuje i jeszcze raz bardzo przepraszam za formę zakończenia.
S..., masz prawo czuć się poszkodowaną, ale z cała pewnością nie przyczyną!
A.
 
I moja odpowiedź do Niego :
A....
Bardzo Cię przepraszam za tak długą histerię i za wszystkie egoistycznie podejmowane próby zatrzymania Cię choćby w maleńkiej części.
za dużo w tym wszystkim emocji a za mało myślenia.
nie czuj się odpowiedzialny za moje uczucia.
pozwoliłam sobie na nie, choć od początku wiedziałam, że nie powinnam.
to moja cena, nie Twoja wina.
nie prosiłeś mnie o to, ani tego nie wymagałeś.
dałeś mi mnóstwo przecudnych chwil, które przecież już w założeniach miały być tylko i wyłącznie przelotne.
a przez Twoją decyzję i ja zaczęłam zastanawiać się nad tym.
zupełnie inaczej to wszystko widziałam, zupełnie inaczej odbierałam.
to jak dwa różne światy.
po prostu nie pasują.
rzeczywiście lepiej tak, niż ciągnąć coś nieszczerze i na siłę.
mój ból z pewnością  minie, więc się już niczym nie trap.
S...
 
Teraz jest już pełne zakończenie
 
Bardzo mnie to wszystko boli.
najbardziej oczywiście moja głupota i zaślepienie,
to, że ani przez moment nie przyszło mi do głowy, że może być zupełnie inaczej niż mi się wydaje.
 teraz muszę się postarać, by jakoś Go zapomnieć.
póki co nie bardzo wierzę, żebym ja mogła mieć z tego dobre wspomnienia.
zawsze już na nich pozostanie ciężar tego, co zostało powiedziane i uczynione na zakończenie.
 Gdzieś tam na fejsie wyczytałam taką sentencję, że : " co Cię nie zabije, to uczyni Cię zimną suką "
Mam nadzieję, że tak właśnie się stanie.
 
 

Podziel się
oceń
3
0

komentarze (54) | dodaj komentarz

wiem że nie powinnam już odpisywać

wtorek, 14 maja 2013 17:57

A. jednak odpisał.

zacytuję cały list. jest bardzo smutny. wiem że nie powinnam już Mu odpisywać i mam nadzieję, że dam radę tego postanowienia dotrzymać. On w każdym jednym mailu szuka powodu, by nie utrzymywać ze mną więcej kontaktów. teraz dołożył następny. chociaż muszę przyznać, że ten jest prawdziwy. rozdrapuję rany. i choć bardzo chcę, to nie potrafię przestać.


"wiem, że sprawiłem Ci ból i nie mam co spodziewać się żadnej taryfy ulgowej - dajesz mi to odczuć za każdym razem kiedy otwieram tę skrzynkę i czytam słowa, które używasz w stosunku do siebie. Jestem wystarczająco nienaiwny żeby wiedzieć, że one są o mnie nawet jeżeli wbrew Twojej woli - tak już jest. Zasłużyłem ...

Już nie będę się więcej tłumaczył bo prawdopodobnie straciłem tą umiejętność albo po prostu wolisz czytać swoje myśli i wyobrażenia w taki sposób aby dawały jak najwięcej zgryzoty. Nigdy, żadnym słowem ani czynem, nie miałem intencji Tobie "dokładać", wręcz przeciwnie!!! Zawsze myślałem o Tobie ciepło.
Chcę aby tak pozostało.

Nie byłem tego pewien ale teraz wiem, że dalsza znajomość byłaby po prostu ciągłym rozdrapywaniem ran.

Seks nie ma tu nic do rzeczy, choć może jednak ma w tym względzie, że poprzez niego w relacjach dotknęliśmy tak głębokiej intymności, że pamięci jej nie da się nigdy usunąć... osobiście wierzę, że uda mi się jeszcze kiedyś grzać jej pięknymi wspomnieniami.
Jako sprawcy, prawdopodobnie jest mi łatwiej. Wierz jednak, że mimo Twoich życzeń  - mocno niekolorowo, dlatego też liczę na zbawienną siłę czasu"


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (21) | dodaj komentarz

dla pełnego obrazu

sobota, 11 maja 2013 6:27

A. w końcu napisał, że nie zaglądał do poczty, bo potrzebował czasu, że postąpił impulsywnie ale świadomie. że nie powinnam się drugiego dna doszukiwać, bo tylko On sam i Jego życie są powodem do Jego odejścia, że On się spodziewa kary i nawet jej oczekuje, że nie mam obarczać Go całym złem, tylko dlatego że coś potoczyło się nie tak jak ja sobie wyobrażałam, że przemyślał to ale uważa że kiedyś gdy zawiraliśmy taką " podziemną" znajomość, to powinniśmy wiedzieć, że nie może się ona przekształcić w inną formę kontaktów. i choć wie, że nie ma do tego prawa, to jednak mnie prosi, żebym zostawiła choć trochę koloru.

tyle On

Ja napisałam, że nie jestem zdolna do karania Go, a za zerwanie " piwnicznych" kontaktów z kochanką i powrót do lepszych wartości, to raczej jakiejś nagrody powinien się spodziewać, ale może od jakiegoś boga, bo też nie ode mnie. że dla mnie był ważny a to że po 3 ( ponoć fajnych) latach nie zostało nic, co by było warte kontynuacji to tylko świadczy o tym, jak nędzną istotą jestem w Jego hierarchii wartośći. Napisałam, że ma rację, bo to nie On mnie poniżył, tylko ja sama to zrobiłam zaczynając taką znajomość. napisałam, że wyciągam z tego nauczkę i już mu nie będę zawracać więcej głowy. Niech leci do swojego kolorowego szczęścia.Ze ja już nic więcej nie chcę wiedzieć, bo co mail to mi tylko dokłada. że chcę tylko przestać płakać i czuć i że na pewno mi się to w końcu uda. napisałam, że nie mam do Niego żalu tylko do siebie i że z całego serca życzę Mu wartościowszych przeżyć.

ot i tyle

najpiękniejszy czas w moim życiu zakończył się najsmutniej i najobrzydliwiej jak tylko było można.

czuję niesmak do siebie.

ciągle jeszcze beczę kilka razy dziennie.

nie wiem co robić, żeby o tym wszystkim zapomnieć, nie wiem jak wydrapać ze swej głowy to straszne upokorzenie. ciągle nic nie wiem. minął miesiąc rozważań a ze mną zamiast lepiej jest coraz gorzej.  może rzeczywiście całkowite zamknięcie tego rozdziału coś pomoże.........

 


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (20) | dodaj komentarz

...

niedziela, 05 maja 2013 21:42

Byłam na wsi na długim weekendzie. myślałam, że las da mi trochę ukojenia. dużo pracowałam w ogrodzie ale i tak w nocy w kółko jedno i to samo.

A. w międzyczasie napisał coś tam, że jemu zależy na dobrych wspomnieniach i że On ma wątpliwości czy w mailach ciągle nie będą wyłaziły żale ......ble ble ble

Napisałam, że chcę usłyszeć od Niego jak będą wyglądały nasze przyszłe stosunki.

cisza.

nic od 23 kwietnia.

dzisiaj napisałm Mu że to milczenie jest tylko potwierdzeniem moich teorii.

że w życiu mnie nikt tak nie upokorzył i że choć wiem, że mi się ta lekcja należała, to jednak nie mogę się [pgodzić ze stopniem jej okrucieństwa.

wiem, że On już nie odpisze.

czuję sięjak skopany pies.

po 3 najcudowniejszych w moim życiu latach nie został ani jeden temat, na który warto byłoby ze mną rozmawiać..........

q..wa jakim więc ja jestem człowiekiem ???

 


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (14) | dodaj komentarz

beznadzieja

poniedziałek, 22 kwietnia 2013 21:21

zaglądam do tej " naszej" poczty po kilkadziesiąt razy dzienni, a tam -oczywiście pusto.

już chyba na nic nie liczę.....

nic mi się nie chce.

tutaj pisać też mi się nie chce.

ciągle tylko wszystko analizuję.

już na pamięć się tych strasznych maili nauczyłam..........

czuję się jakby A. wykonał na mnie ubój rytualny.

i  zrobił to perfekcyjnie - jak wszystko.


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 18 października 2017

Licznik odwiedzin:  114 915  

Piękne dni

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Luźne skojarzenia

Blondynka

Byłam Niewierna i dzięki Niemu dziko szczęśliwa.
Chcę pamiętać każdą chwilę wspólnie spędzoną.

Pamiętnik

Pamiętnik tego "drugiego" mojego życia o którym nikomu znajomemu nie mogę pisnąć ani słowa. Opis moich spotkań z facetem przystojnym, seksownym i szarmanckim jak Aramis.

Zdobycz demokracji






zobacz wyniki

Gdzie jest igła?

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Zbytek

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Mili Goście

Odwiedziny: 114915
Wpisy
  • liczba: 209
  • komentarze: 1044
Galerie
  • liczba zdjęć: 6
  • komentarze: 6
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 2661 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Facet

Pytamy.pl